Pierwszy mecz finału dla SKK Polonii

Trzymający w napięciu do samego końca był pierwszy mecz finału 1 Ligi Kobiet, w którym SKK Polonia Warszawa wykorzystała atut własnej hali. Czarne Koszule pokonały Top Market MKS Pruszków 61:56. Gra się do dwóch wygranych. Kolejne spotkanie w sobotę w Pruszkowie. Mecz o trzecie miejsce pomiędzy MUKS Poznań a AZS Politechnika Korona Kraków zakończył się remisem.

news Zdjęcia | Paweł Pietranik / Paweł Pietranik Photography pietranik.com

Finał 1 Ligi Kobiet rozpoczął się od prowadzenia miejscowych 5:2, ale w kolejnych minutach przewagę uzyskały podopieczne Jacka Rybczyńskiego, które po serii dziewięciu punktów z rzędu wygrywały 20:13. Swoje doświadczenie wykorzystywała Olivia Szumełda-Krzycka, dużą aktywnością wykazała się też Marzena Marciniak.

Przyjezdne prowadziły już 24:17, po czym nie wykorzystały dwóch posiadań w ataku. W połowie drugiej kwarty MKS po akcji Anny Kuncewicz miał jeszcze sześć punktów więcej, lecz zanotował przestój, który w perspektywie całych zawodów kosztował pruszkowianki wygraną. Od stanu 22:28 Czarne Koszule rzuciły 13 punktów z rzędu, dzięki czemu na przerwę schodziły prowadząc 35:28.

Pod koniec trzeciej odsłony zawodniczki Macieja Gordona uzyskały najwyższą przewagę (51:38), ale ambitnie walczące koszykarki Top Market MKS zdołały zbliżyć się na odległość jednego trafienia z gry. Mogły bliżej, ale nie wykorzystały jednego rzutu wolnego oraz posiadania w ataku. Rzut Marty Mistygacz ustalił wynik rywalizacji.

Najlepszą punktującą spotkania została Anna Pawłowska - 25 punktów. 17 punktów, 10 zbiórek i 4 asysty Olivii Szumełdy-Krzyckiej. Double-double w Top Market MKS miały też Marzena Marciniak (10 pkt i 10 zbiórek) oraz Magdalena Parysek-Bochniak (11 pkt i 11 zbiórek), która podobnie jak Klaudia Sosnowska nie opuściła boiska ani na sekundę (8 pkt, 8 zbiórek i 7 asyst).

Maciej Gordon (trener SKK Polonia Warszawa): Olbrzymia presja związana z meczem finałowym dała znać o sobie. Dodatkowo w trakcie meczu pojawił się stres związany z nie wykonywaniem naszych założeń w ataku. Ja też jako trener popełniłem błądy, zbyt wolno rotując składem. Po słabym przełomie pierwszej i drugiej kwarty, energię pozwoliła nam odzyskać trójka Natalii Bucyk oraz późniejszy przechwyt Karoliny Olszewskiej. Nie da się ukryć, że zona press, którą zastosowaliśmy w obronie, zabrała pewność siebie zespołowi z Pruszkowa. Mimo trzynastopunktowej przewagi pozwoliliśmy MKS wrócić do gry w czwartej kwarcie, na szczęście w ważnym momencie znów dała znać o sobie nasza obrona. W finale gra się do dwóch wygranych. My prowadzimy 1-0 i to nic nie znaczy. Kolejne bardzo trudne spotkanie przed nami w sobotę.

Jacek Rybczyński (trener Top Market MKS Pruszków): Okres świąteczny w moim zespole nieco się przedłużył, dziewczyny w Warszawie znowu rozdawały prezenty. Popełniliśmy zbyt dużo strat, zwłaszcza na topie, co kończyło się łatwymi punktami ze strony rywalek. Jeśli doliczymy do tego faule, w ten sposób straciliśmy blisko 20 punktów. Jeżeli chcemy wygrać ten finał, nie możemy popełniać takich błędów. W pozostałych elementach statystycznych byliśmy lepsi, ale nic nam to nie dało. Bardzo boli mnie akcja z końcówki trzeciej kwarty, którą mogliśmy rozgrywać do samego końca. Zamiast tego rywalki wykonały akcję 2+1, zdobyły punkty po faulu technicznym, a my straciliśmy zawodniczkę z powodu nadmiernej liczby przewinień. Mam nadzieję, że do Warszawy wrócimy jeszcze na decydujący mecz.

Anna Pawłowska (SKK Polonia Warszawa): Na pewno mecze z zespołem z Pruszkowa są dla nas zawsze ciężkimi spotkaniami, tak też było wczoraj. Jest to zespół bardzo doświadczony. Kluczem do zwycięstwa była nasza dobra obrona, zaangażowanie i wzajemne wsparcie na boisku. Cieszymy się z tego zwycięstwa, jednak wiemy, że nie daje nam to żadnej przewagi przed kolejnym spotkaniem.

Klaudia Sosnowska (SKK Polonia Warszawa): Mecz walki. Może wizualnie nie był "najpiękniejszy", natomiast był to mecz, gdzie wszyscy wykazali się niezwykłą determinacją, ambicją, wolą walki. Całe spotkanie było emocjonujące i czuć było napięcie, nie można było na chwilę stracić koncentracji. A jak oceniam? Jestem niezwykle dumna z moich dziewczyn! Mieliśmy założenia przedmeczowe i starałyśmy się je jak najlepiej wykonać. Natomiast nie zawsze wszystko szło po naszej myśli, ale dziewczyny nie spuściły głów, tylko z wiarą i pełną determinacją dążyły do wygranej. Myślę, że właśnie to było kluczem do zwycięstwa!

Marzena Marciniak (Top Market MKS Pruszków): Niestety mecz nie poszedł po naszej myśli. Wiedziałyśmy na czym mamy się skupić, jednak miałyśmy problem z odpowiednia egzekucja założeń. Popełniłyśmy zdecydowanie za dużo strat, które zaważyły o zwycięstwie drużyny z Warszawy. Na pewno nie poddajemy się i nie zwieszamy głów. Mamy tydzień żeby sie zregenerować i poprawić nasza grę. Do kolejnego meczu przystępujemy z czysta głową. Nie raz wychodziłyśmy z tarapatów i wierzę, że tym razem również tak będzie

 

Wynik pierwszego meczu finału 1 Ligi Kobiet

  • 1 Liga Kobiet
  • 10.04.2021 17:30

SKK Polonia Warszawa

61 : 56

Iodica TopMarket MKS Pruszków

Stan rywalizacji - 1:0 dla SKK Polonii. Kolejne spotkanie 17 kwietnia o godzinie 20:00 w Pruszkowie. 

 

O 3. miejsce

  • 1 Liga Kobiet
  • 10.04.2021 17:00

MUKS Poznań

72 : 72

AZS Politechnika Korona Kraków

Rewanż 17 kwietnia w Krakowie

udostępnij