Max Elektro Sokół i Spójnia na ósemkę

Ósme zwycięstwo z rzędu w sezonie zanotowali koszykarze Max Elektro Sokoła Łańcut i Spójni Stargard. Lider pierwszej ligi po zaciętym meczu pokonał w Warszawie Legię 65:60, zwyciężając w ostatniej kwarcie 21:13. Bohaterem gości Maciej Klima (17 pkt i 12 zbiórek). Pierwsze punkty na własnym parkiecie straciła powracająca do hali Trapez Jamalex Polonia 1912.

news Zdjęcia | fot: Piotr Koperski / legiakosz.com

Gdy od wyniku 28:38 stołeczny zespół wyszedł na prowadzenie 45:41 wydawało się, że to właśnie Legia zdoła przełamać zwycięską passę Max Elektro Sokoła. Tak się jednak nie stało. Łańcucianie po trójkach Marcina Sroki i Alana Czujkowskiego na początku czwartej kwarty ponownie wyszli na prowadzenie i od tego momentu mecz długo oscylował wokół remisu. Na nieco ponad 3,5 minuty przed końcem ważną trójkę z rogu boiska trafił Bartosz Czerwonka, kilka chwil wcześniej przechwytując piłkę na środku boiska. Max Elektro Sokół prowadził wówczas 60:55.

Legia zmniejszyła stratę do trzech punktów i miała możliwość jeszcze ją zniwelować, ale w kluczowym momencie z dystansu trafił Jerzy Koszuta, którego wcześniejsze dwa rzuty nawet nie doleciały do kosza. Zespół Dariusza Kaszowskiego prowadził 63:57 i tej przewagi już nie stracił.

Dobre spotkanie w drużynie z Łańcuta rozegrał Maciej Klima (17 pkt i 12 zbiórek), na którego recepty gospodarze nie znaleźli zwłaszcza w pierwszej kwarcie. Z dorobkiem 18 punktów najlepszym punktującym meczu był podkoszowy Legii Adam Linowski. Dopiero na 6,5 minuty przed końcem meczu swoje pierwsze punkty rzucił Grzegorz Kukiełka (2/10 z gry).

Ze względu na przesunięcie jednego z filarów w hali Trapez Jamalex Polonia 1912 cztery pierwsze mecze sezonu w roli gospodarza rozegrała w położonym niedaleko Leszna Rydzynie. Tam zespół Łukasza Grudniewskiego wygrał cztery mecze, ale powrót do Leszna okazał się nieudany. Dwa punkty z Wielkopolski wywiózł podrażniony derbową porażką z GTK Gliwice GKS Tychy. Duże problemy miejscowym sprawił Tomasz Deja (23 pkt i 7 zbiórek), który z powodu piątego przewinienia parkiet opuścił przy wyniku 65:61 na cztery minuty przed końcem.

Jamalex Polonia 1912 potrafiła doprowadzić jeszcze do remisu, ale w końcówce zabrakło jej doświadczenia, problemy ze skutecznością mieli zaś Tomasz Stępień (20 pkt) i Jakub Koelner (8 pkt, ale 1/9 z gry). W końcówce dobrze w ataku oraz obronie wypadł rzucający GKS Hubert Mazur (11 pkt, 9 zbiórek i 4 asysty).

Dużą niespodziankę sprawiła Astoria, wygrywając na własnym parkiecie z meritumkredyt Pogonią Prudnik. Po pierwszej kwarcie goście prowadzili różnicą siedmiu punktów, ale w kolejnej odsłonie miejscowi odrobili tę stratę z nawiązką, a później zwyciężyli także w trzeciej kwarcie.

Najlepsze spotkanie w sezonie rozegrali Mateusz Fatz (18 pkt i 8 zbiórek) oraz Sebastian Dąbek (16 pkt), który umiejętnie kierował grą bydgoszczan wspólnie z Patrykiem Gospodarkiem (21 pkt, 4 asysty i 7 wymuszonych fauli). Astoria w całym spotkaniu trafiła ponad 58 procent rzutów z gry.

Po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją na boisku ponownie pojawił się Grzegorz Mordzak (13 pkt, 4 zbiórki i 4 asysty).

Komplet zwycięstw na własnym parkiecie ma KSK Noteć Inowrocław, która w 8. serii spotkań pokonała Kotwicę Kołobrzeg. Wobec słabszej postawy graczy pierwszej piątki, zespół gospodarzy do zwycięstwa poderwali rezerwowi. 17 pkt i 12 zbiórek miał Mikołaj Grod, z dwucyfrowym dorobkiem punktowym spotkanie ukończyli też Bartosz Bochocki (13) i Michał Kwiatkowski (12). Zmiennicy rzucili w tym meczu 49 z 75 punktów dla gospodarzy. Dla porównania w Kotwicy tylko 6. W składzie kołobrzeżan zabrakło Macieja Strzeleckiego oraz kontuzjowanego Dawida Mieczkowskiego.

Losy meczu w Siedlcach rozstrzygnęły się w samej końcówce. Spójnia, która niedawnym spotkaniem z SKK udowodniła, że potrafi walczyć do końca, na prowadzenie 75:74 wyszła w przedostatniej akcji meczu. Goście mieli wówczas jeszcze dwa faule, które nie skutkowały przewinieniami i skutecznie to wykorzystali, maksymalnie skracając grę miejscowym. Pomimo tego SKK miało jeszcze szansę na wygraną, ale rzut z dystansu najlepszego punktującego meczu (20) Rafała Króla nie znalazł drogi do kosza.

18 punktów (7/9 z gry) miał do przerwy w Pruszkowie Damian Kalinowski, którego po zmianie stron wsparli koledzy i AZS AGH Kraków wygrał swój pierwszy wyjazdowy mecz w sezonie. Momentami przewaga zawodników Wojciecha Bychawskiego wynosiła już 19 punktów i tylko na moment w trzeciej kwarcie spadła do czterech.

W starciu drużyn utrzymujących się w dolnych rejonach tabeli Biofarm Basket lepszy od ACK UTH Rosy. Nie było niespodzianki w Kłodzku, gdzie Zetkama Doral Nysa nie utrzymała po przerwie tempa GTK Gliwice. Dla drużyny z Górnego Śląska 23 punkty rzucił Marcin Salamonik, który dodatkowo miał 9 zbiórek, w tym 6 na atakowanej tablicy.
 

Wyniki sobotnich meczów:

  • 1 Liga Mężczyzn
  • 05.11.2016 15:00

Biofarm Basket Poznań

64 : 51

ACK UTH Rosa Radom

  • 1 Liga Mężczyzn
  • 05.11.2016 17:00

Jamalex Polonia 1912 Leszno

65 : 75

GKS Tychy

  • 1 Liga Mężczyzn
  • 05.11.2016 17:00

Zetkama Doral Nysa Kłodzko

57 : 72

GTK Gliwice

  • 1 Liga Mężczyzn
  • 05.11.2016 17:00

Legia Warszawa

60 : 65

Rawlplug Sokół Łańcut

  • 1 Liga Mężczyzn
  • 05.11.2016 18:00

KSK Noteć Inowrocław

75 : 54

Kotwica Kołobrzeg

  • 1 Liga Mężczyzn
  • 05.11.2016 19:00

Enea Astoria Bydgoszcz

97 : 86

meritumkredyt Pogoń Prudnik

  • 1 Liga Mężczyzn
  • 06.11.2016 17:00

Elektrobud-Investment ZB Pruszków

73 : 86

AZS AGH Kraków

  • 1 Liga Mężczyzn
  • 06.11.2016 18:00

SKK Siedlce

74 : 75

Spójnia Stargard

udostępnij