Miasto Szkła w finale a Legia wygrywa trzeci mecz

Bez porażki na wyjeździe do finału pierwszej ligi mężczyzn awansowało Miasto Szkła Krosno. Krok w kierunku finału wykonała Legia, która po trzech meczach półfinałowej serii prowadzi 2:1.

news

Krośnianie rundę zasadniczą zakończyli z bilansem 29-1, jedynej porażki doznając w derbach z Max Elektro Sokołem. Zespół Michała Barana nie przegrał przy tym meczu na wyjeździe, co potwierdził także w fazie play-off.

W pierwszej rundzie bez większych problemów Miasto Szkła wyeliminowało beniaminka Zetkamę Doral Nysa Kłodzko, także w starciu z GKS Tychy podopieczni Michała Barana udowodnili, że nie przez przypadek wygrali rundę zasadniczą - jedynie drugie półfinałowe spotkanie tej pary było wyrównane.

Miasto Szkła bardzo szybko narzuciło swój styl gry tyszanom. Jeszcze w pierwszej kwarcie drużyna z Podkarpacia potrafiła wypracować dziesięciopunktową przewagę, którą z każdą kolejną częścią gry powiększała. Przyjezdni wygrali wszystkie kwarty spotkania, osiągając dużą przewagę zwłaszcza w polu trzech sekund. Jakub Dłuski w 21 minut uzyskał 18 punktów (7/9 za 2 i 4/5 za 1), równie skuteczni w ofensywie byli Dariusz Wyka (15 pkt i 6 zbiórek) oraz wszechstronny Patryk Pełka (17 pkt w tym 3 trójki).

Dla Miasta Szkła jest to drugi w historii awans do finału pierwszej ligi. Wcześniej krośnianie znaleźli się w nim w sezonie 2012/2013, wówczas przegrali jednak 1:3 z WKS Śląskiem Wrocław.

Od prowadzenia 11:3 rozpoczął mecz w Warszawie zespół Max Elektro Sokoła. W kolejnych minutach obie drużyny miały duże problemy ze skutecznością, to jednak Legia potrafiła stopniowo odrabiać stratę. Do remisu stołeczny zespół doprowadził dopiero przed zakończeniem drugiej kwarty, lecz już dziesięć minut wcześniej zbliżył się do rywali na jedno trafienie z dystansu. Legię z kryzysu wyciągnął Adam Parzych, który nie tylko trafiał z dystansu, ale momentami na spółkę z Łukaszem Wilczkiem kierował grą gospodarzy.

Po zmianie stron łańcucianie ponownie osiagnęli nieznaczną przewagę (41:34), lecz podobnie jak w pierwszej połowie systematycznie ją tracili. Trzecią kwartę zakończył potężny wsad Cezarego Trybańskiego, po którym środkowy trafił jeszcze rzut wolny. Legia Prowadziła wówczas 47:45, a na otwarcie ostatniej części meczu przetrwała kolejny zryw przyjezdnych.

Kluczowe dla losów rywalizacji okazało się trafienie z dystansu Adama Parzycha, po którym zespół Piotra Bakuna prowadził 52:47. Max Eletro Sokół starał się szybko odrobić straty, ale zamiast kolejnych punktów, tracił kolejne kosze po szybkich kontrach rywali. Na siedem minut przed zakończeniem meczu Legia prowadziła już 60:47 i tej przewagi nie roztrwoniła. Kluczowy fragment spotkania drugi zespół rundy zasadniczej przegrał aż 9:32.

Najlepszym punktującym sobotniego meczu w Warszawie Adam Parzych (16 pkt i 4//6 za 3). 

Z powodu kontuzji kolana w 18. minucie parkiet na noszach opuścił doświadczony obrońca Max Elektro Sokoła Tomasz Fortuna.

Czwarte spotkanie tej pary odbędzie się w nie dzielę o godzinie 17 w Warszawie.
 

Wyniki trzecich spotkań półfinałowych:

  • Suzuki 1 Liga Mężczyzn
  • 30.04.2016 16:00

GKS Tychy

82 : 105

Miasto Szkła Krosno

Stan rywalizacji - 3:0 dla Miasta Szkła, które awanoswało do finału. GKS systemem mecz i rewanż zagra o trzecią pozycję.

  • Suzuki 1 Liga Mężczyzn
  • 30.04.2016 18:00

Legia Warszawa

68 : 54

Rawlplug Sokół Łańcut

Stan rywalizacji - 2:1 dla Legii. Czwarte spotkanie w niedzielę o godzinie 17:00 w Warszawie

 

Adam Wall

 

udostępnij